Nie kopiuj. Uszanuj mój trud włożony w tworzenie tego.ho_ho_ho.ogg

czwartek, 11 lipca 2013

Tak to się zaczęło.

Notatka sporządzona 9.07.2013r.


Witam Ciebie,

Nie wiem, czy ktoś to przeczyta.

Chcę to komuś powiedzieć, ale tak by mógł to przeczytać bez dawania mi rad. Jestem osobą, która łatwo przybiera czyjeś zdanie, zmienia barwy jak kameleon. Dają rady, jednak nie wysłuchają tego, co mam do powiedzenia. Dostaje dzięki temu gotową instrukcję, jak mam postępować, wiec idę prostą, asfaltową drogą bez dziur. Staje się panią X, koleżanką Y, znajomym Z, ale nie sobą.
Bo jaką decyzje może podjąć histeryczka, która patrzy na wszystko przez swoje ciemne okulary?
Śmiało mogę powiedzieć o sobie jaka jestem, ale gdy ktoś inny to mówi, zwłaszcza osoba którą szanuje i kocham, popadam w histerię. Nazywam to wybiórczym dystansem do samej siebie. Ja wiem jaka jestem, nie chcę tego słuchać z ust innej osoby. Nie chcę oceny, szufladkowania. Nie chcę też już rad, nie chcę asfaltowej drogi. To dziwne, prawda? Mam receptę na wszystko, nie muszę martwić się podejmowaniem decyzji, bo inni zrobią to za mnie.
Tak, można zwariować nawet wtedy, gdy wszystko wokół jest dobrze. To nie kwestia problemów Trzeciego Świata, chorób i klęsk żywiołowych. I żeby nie było: martwią mnie, jednak w czym mogę pomóc, jeśli kolejny smutek dołożę do sterty innych? Nikt nie będzie miał ze mnie pożytku, a na pewno nie uczyni mnie to szczęśliwszej. Można pomyśleć, że jestem rozkapryszoną histeryczną. Słyszałam to nie  jeden raz, ale dopiero niedawno zdałam sobie z tego sprawę, że nie jestem sama. A terapeutka oświeciła mnie, że wcale nie. Padłam ofiarą szuflady, do której wkłada się ludzi, którym na pierwszy rzut oka nie ma co przeszkadzać w życiu, a dlatego są w niej bo osoba pokonująca osądu nie chce wysłuchać jej. Da jej radę i niech sobie żyje. Po co wysłuchiwać i spowodować, by  osoba z problemem sama siebie usłyszała i zaczęła myśleć? Od tego są psychologowie, za to im się właśnie płaci.

A przecież świat byłby szczęśliwszy, gdybyśmy mogli słuchać się wzajemnie.

Za darmo.

Zamiast tabletek, zamiast terapeutów. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz