Pewnie każdy z Was spotkał się z środowiskiem, gdzie żyją same "niesamowite jednostki". Jacy to oni są wspaniali, tacy wyluzowani i mądrzy. Takie grupki tworzą się naturalnie, w miejscach gdzie można pokazać swoją nietuzinkowość: w szkole, miejscu pracy, a nawet w sieci.
Zaś w tym ostatnim miejscu zdają się wznosić na wyżyny swoich możliwości w udowodnieniu innym, że to właśnie są ONI.
Do bezsensownego bełkotu, który przyciąga innych bełkoczących i prowokacyjnych zachowań dochodzi ta otoczka anonimowości. W sieci można być stuprocentowym trollem i "Mój jest ten kawałek podłogi".
Dawniej może by mnie to denerwowało, jednak z biegiem lat jak siedzę i czytam tą sieczkę językową w ich wykonaniu, żal mi ich. Wypruwać flaki by pokazać innym swoją maskę.
A jacy są pod nią?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz